Śniadanko do łóżka?:-)

eghhhh – taka to pożyje! W sensie – ja:) Naprawdę dobrze wybrałam – mam wspaniałego męża – który potrafi mnie zaskoczyć – w dobrym tego słowa znaczeniu oczywiście;))) Bo dziś dostałam śniadanie do łóżka…;) Ale skąd to łóżko?

Muszę Wam przyznać – że od kilku miesięcy przymierzaliśmy się do zakupu nowego łóżka, ale najpierw zamieszanie ze ślubem, potem przeprowadzka – generalnie nie było czasu na zajęcie się tematem… ale w końcu nadszedł czas! Wybieraliśmy dość długo – bo chyba przez cały miesiąc jeździliśmy po salonach i szukaliśmy w internecie. W końcu wybór padł na piękny, nowoczesny mebel. Co prawda musieliśmy czekać przez cztery tygodnie na realizację – ale opłacało się. Łóżko przywieźli nam bardzo mili panowie z firmy transportowej. Znaleźliśmy ich w internecie – przewóz mebli Warszawa – http://www.transerwis.pl/. Wczoraj mój mąż je złożył – i mamy już pierwszą noc za sobą…

A dziś śniadanko do łóżka… hmmmm…

Pyszna kawa latte, świeża bułka (kiedy on zdążył skoczyć do sklepu???), szyneczka, serek, pomidor, ogórek, jajeczko, szczypiorek – kanapeczki palce lizać! Po takim śniadanku – muszę znaleźć jakiś sposób – żeby się mu odwdzięczyć:))) Chyba coś upichcę…

Komentowanie wyłączone.