Archiwum kategorii ‘Gotowanie’

Świątecznie

czwartek, 14 Grudzień 2017

grzybyWiecie co najbardziej lubię w świętach??? Pewnie już mnie na tyle znacie – pewnie że gotowanie i pichcenie. Właśnie w garnku gotują się grzyby i kapusta i dziś będę lepić pierogi. Zawsze robię to chwilę przed świętami i je mrożę, żeby mieć czas na porządne wyrobienie ciasta i nie bawić się w tą jednak bądź co bądź długą i męczącą zabawę w wigilię. Bo wtedy jest czas na smażenie ryby:))) Także moi drodzy – czas na pichcenie świąteczne uważam za otwarty! Niektórzy mówią – że to czas – NIE RUSZAJ – TO NA ŚWIĘTA!!! :PPP

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Świątecznie została wyłączona

Domek Baby Jagi

wtorek, 7 Listopad 2017

To słodycz mojego dzieciństwa! Uwielbiałam je robić jak byłam mała i kocham jeść do dziś włącznie.

Domek Baby Jagi – bo ciacho wygląda jak z bajki! Każdy może przyozdobić go według własnego uznania 🙂

Składniki:

Przygotowanie:

Masło, żółtka, cukry oraz twaróg miksujemy razem. Odkładamy połowę masy do osobnej miski (powstaje jasna masa). Do pozostałej części masy dodajemy kakao i ponownie miksujemy – otrzymując ciemną masę twarogową.

Białka roztrzepujemy widelcem w głębokim talerzu. Zamaczamy w białku ciastka. Na podłużnym talerzu układamy warstwę zmoczonych białkiem ciastek zgodnie ze wzorem: 5 kolumn x 3 wiersze.

Na ułożone w ten sposób ciastka nakładamy jasną masę i równomiernie ją rozprowadzamy. Ponownie układamy w tym samym układzie umoczone w białku herbatniki – a na nie ciemną – kakaową masę.

Teraz najtrudniejsza część – pomagając sobie długim nożem podnosimy boczne warstwy ciastek z masami twarogowymi do góry – tak aby utworzył się podłużny domek. Po bokach i na daszek nakładamy umoczone w białku ciastka. W ten sposób zamykamy całą budowlę.

Ciasto schładzamy w lodówce. W wolnej chwili przygotowujemy kakaową polewę i przyozdabiamy ciasto wg własnego uznania (np m&m-sami czy innym kolorowymi smakołykami)

Smacznego:)

 

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Domek Baby Jagi została wyłączona

Poszukując informacji

środa, 25 Październik 2017

Szukam opcji na oszczędności w aspekcie ogrzewania. Sezon grzewczy przed nami – i jak co roku budzę się z tematem z opóźnieniem… Może w przyszłymzimno roku wymienimy, ale postanowiłam informacji poszukać juz teraz… Kilka dni temu dowiedziałam się, że w naszym kraju coraz więcej osób korzysta z płyt warstwowych z poliuretanem. Tak na pierwszy rzut oka nie miałam pojęcia z czego ten fakt wynika. Zadzwoniłam zatem do dobrego znajomego, który orientuje się w tych sprawach technicznych. Udało mi się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy. Może nie każdy wie, ale płyty warstwowe z poliuretanem są bardzo uniwersalne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby stosować je w przypadku dachów skośnych, dachów płaskich, ścian, stropów czy posadzek. To jednak w tym nie jest najważniejsze. Fajne jest też to, że takie elementy dobrze wyglądają i charakteryzują się naprawdę ładną estetyką. Chyba najbardziej kluczowe jest jednak to, że płyty warstwowe z poliuretanem mają bardzo dobre właściwości. Są relatywnie tanie i szybkie do montażu. Charakteryzują się najlepszą możliwą termoizolacją i gwarantują odpowiednią szczelność powietrza. Poza tym odznaczają się wytrzymałością i trwałością. Szczerze mówiąc to nie spodziewałam się, że takie elementy będą miały aż tak dużo pozytywnych cech. Sama postanowiłam, że u mnie też znajdą się takie płyty warstwowe, ponieważ obok takich jakościowych produktów nie można przejść obojętnie

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Poszukując informacji została wyłączona

U mnie ślub a u niej rozwód

czwartek, 14 Wrzesień 2017

sprawiedliwośćNiestety, stało się. Ostatnio się dowiedziałam, że moja najlepsza przyjaciółka się rozwodzi. Wszyscy byliśmy w szoku, bo to takie udane małżeństwo. Przynajmniej tak to wyglądało z zewnątrz, ale jak widać nigdy nic nie wiadomo. Współczuję jej, bo zdaję się jak to się zazwyczaj kończy… Sprawa ciągnie się latami…. Do tego dzieci, alimenty i wyciąganie brudów – coś strasznego!
A teraz proszę, najbliższą osobę spotyka coś takiego… Całe szczęście, że znalazła świetną pomoc u tego adwokata (tutaj możesz sprawdzić jego stronę – kliknij). Powiedział, że sobie poradzą i rozwód nie będzie dzięki temu aż tak trudny. Zresztą powinno pójść szybko, bo nie mają dzieci, jeden kłopot mniej. Już na pierwszej wizycie w kancelarii powiedział jej co i jak, jakich dokumentów będzie potrzebowała, co musi załatwić i krok po kroku jak w ogóle sprawy rozwodowe wyglądają.

Jakie to życie bywa okrutne – trzeba jednak brać co dają i cieszyć się z każdej chwili! My wybieramy się na ślub mojej kuzynki – a tu z drugiej strony całkowity rozpad rodziny… smutne to:(

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania U mnie ślub a u niej rozwód została wyłączona

Tradycyjny serniczek mojej mamy

wtorek, 8 Sierpień 2017

Coś mnie ostatnio wzięło na sernikowe uczty! Tym razem tradycyjny serniczek według przepisu mojej najwspanialszej mamy (a wcześniej babci) – czyli coś, co przekazujemy z  pokolenia na pokolenie:)

 

Składniki na spód:

Wszystko razem utrzeć i wyłożyć jako spód do dużej blachy do pieczenia.

Składniki masy twarogowej:

Składniki masy twarogowej zmiksować ze sobą. Trzeba pamiętać, aby kupić odpowiednio zmielony twaróg – lub samemu go zmielić, przed dodaniem do ciasta. Z białek ubić pianę – i dodać na koniec do zmiksowanej masy twarogowej. Rodzynki warto przed dodaniem sparzyć i opruszyć mąką – dzięki czemu nie spadną wszystkie na dno ciasta, tylko ładnie się rozejdą po całym cieście.

Piec 70-80 min w temp 180 st C.

Smacznego:)

 

muffinkiUwielbiam te specjały mojej mamy! Ona na prawdę umie gotować i każde jej dzieło w kuchni – to prawdziwa uczta. No i też rewelacyjnie to wszystko wygląda:) Pamiętam jak dziś- jak kiedyś mama chciała zabrać na gościnę zrobione muffinki z kremem – ślicznie przyozdobione. Jechaliśmy na parapetówkę do wujostwa. Wszystko było super – do momentu jak się okazało – że prowadzi do nich taka nie utwardzona droga budowlana – która była cała w dziurach. Prawie wszystkie muffinki się poprzewracały na siebie i wyglądały szczerze mówiąc średnio… ale smak na szczęście pozostał! Zajadaliśmy się nimi – aż uszy się trzęsły-)

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Tradycyjny serniczek mojej mamy została wyłączona

Zarażona pasją…

czwartek, 15 Czerwiec 2017

Hej:) Zacznę od podstaw – prawie jak w pozytywizmie 😛

kuchniaKto zaraził mnie pasją gotowania? Kto na co dzień bawił się w kucharza? Zresztą „bawił się” to złe określenie – bo uważam moją Mamę za prawdziwego kucharza! Pomimo tego, że nie ma przygotowania zawodowego – potrafi zdziałać cuda! Właściwie zastanawiam się czy Jej nie zgłosić do programu kulinarnego, moim zdaniem pozamiatała by tam wszystkich w trzy minuty… szkoda, że Mama jest tak nieśmiała, to byłby dla niej zbyt duży stres – więc temat na chwilę zostawiłam…W każdym razie osobą, dzięki której uwielbiam spędzać czas w kuchni jest właśnie moja MAMA! Najlepsza na świecie, najbardziej cierpliwa, nakochańsza i w ogóle! Chciałoby się napisać – że nikt nie ma takiej fajnej mamy jak ja – ale zaraz powiecie, że rzucam frazesy 😛

Od najmłodszych lat pomagałam mojej Mamie w kuchni:) Nikt nie krzyczał na mnie, że rozsypałam mąkę – wręcz przeciwnie – byłam non stop zachęcana do zabawy w kuchni! I to chyba właśnie sprawiło, że dzisiaj jest to dla mnie wielka radość „czarować” w kuchni! Chyba nie muszę Wam mówić, jak bardzo cieszy się z tego mój świeżo poślubiony mąż….:P

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Zarażona pasją… została wyłączona

Flaki z olejem:)

sobota, 6 Maj 2017

Mówienie mi o branży budowlanej, to jak rozmowa zakonnicy z matematykiem. Dwa skrajnie różne światy. Mój mąż jednak lubi dzielić się swoimi przeżyciami po pracy i z tego co zauważyłam, nie szczególnie przeszkadza mu, że z tych oficjalnych definicji nic nie rozumiem. I tak posłuchałam sobie całe popołudnie o klapach rewizyjnych, oddymianiu, zagrożeniu pożarowym i tym podobnych  Próbowałam słuchać z zaciekawieniem, przynajmniej dla jego przyjemności. Niestety po około trzydziestu minutach tematu, który dla mnie jest praktycznie nie zrozumiałym, zwyczajnie usnęłam. Nie trudno się domyślić, jak się to zakończyło. Kłótnią bym tego nie nazwała, ale oczywiście mąż poczuł się niezrozumiany i poszedł mały „foch” z jego strony. Nie pierwszy raz tak się dzieje, gdy z zacięciem opowiada o swoich przeżyciach z pracy, a ja niestety nie po raz pierwszy usypiam. No ale, kto by wytrwał do końca? Myślę, że poczułby to samo, gdybym zaczęła mu opowiadać o swoich kosmetykach, butach i torebkach. To i dla niego byłoby nudne, jak flaki z olejem. No ALE żeby go trochę udobruchać – postanowiłam zrobić coś dobrego – ciasteczka maślane;)

Sami oceńcie;)

ciacha

 

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Flaki z olejem:) została wyłączona

Donaty

niedziela, 2 Kwiecień 2017

donatyWiem, wiem – dopiero co skończyły się święta – a ja już zaczynam na nowo piec;) Bo taka prawda – że nie najadłam się specjalnie w te święta – bo się rozchorowałam i nie chciało mi się zupełnie nic wcinać. Postanowiłam więc nadrobić zaległości i zrobiłam donaty serowe. Na zdjęciu obok nie są jeszcze przystrojone – bo nie zdążyłam – tak się wszyscy na nie rzucili:P  A dlaczego donaty? Bo widziałam je w jakiejś reklamie i jakoś tak mnie wzięło…

Bo w telewizji widzi się tyle reklam cudownych rzeczy, a niestety większość z nich jest na tyle drogich, że rzadko można sobie pozwolić na coś naprawdę ekstra. Generalnie nie lubię zbędnych wydatków. Wolę oszczędzać i za jakiś czas kupić sobie coś, co od dawna mi się marzyło. Dziś jednak nie w głowie były mi takie zdecydowanie przyjemnościowe zakupy. Całą drogę do domu myślałam o małym remoncie „cieplnym”. A właściwie o tym, jak tu zadbać o to, by ciepło mniej uciekało z naszego domostwa. Rachunki ciągle rosły i wydawały się nie mieć końca. Miałam właśnie brać się za gotowanie w kuchni, gdy moją uwagę przyciągnęła reklama pianki pir – z której można wykonać ocieplenie domu. Ponoć łatwiejszej takie płyty ułożyć, dającej większe bezpieczeństwo i w ogóle, o lepszych parametrach niż na przykład wełna. Zadzwoniłam do firmy, zdążyłam na szczęście spisać numer telefonu. Dowiedziałam się, co i jak, jakie są koszty i na co można liczyć. To był naprawdę świetny wybór, a od tamtego czasu chętniej oglądam reklamy telewizyjne.

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Donaty została wyłączona

Wilk syty i owca cała

sobota, 11 Marzec 2017

Mój mąż wpadł dziś na genialny pomysł, by popołudniu wybrać się na poszukiwania nowych mebli do salonu:-meble) W sumie nie byłoby dla mnie w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że popołudniu byliśmy przecież umówieni u pani adwokat z Trójmiasta. Wyszło na to, że zapomniał o tej sprawie, a jeśli jemu idzie coś nie według planu, który sobie założył, to atmosfera zaczyna się psuć. Niestety co do tego się nie myliłam. Szybko przyszło mi się przekonać, że planowana wizyta nie jest mu w smak. Tym razem to jednak ja postanowiłam być stanowczą i kategorycznie odmówiłam wybierania się na meblowe zakupy akurat dzisiaj. Zbyt długo czekaliśmy na to spotkanie, żeby znów je przekładać. Na szczęście spotkanie odbyło się szybko i wszystko udało się sprawnie załatwić. Koniec końców wilk syty i owca cała, bowiem zostało na tyle czasu, że mogliśmy zajrzeć przynajmniej do jednego sklepu meblowego, który akurat znajdował się w okolicy. Wybraliśmy wstępne meble, a po powrocie do domu zaczęliśmy przeglądać różne sklepy internetowe.

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Wilk syty i owca cała została wyłączona

Wariackie papiery

piątek, 24 Luty 2017

portfelWracałam dziś z dużych zakupów i o mało zawału nie dostałam. Robiłam zakupy w tym ulubionym sklepie z sukienkami i okazało się, że zostawiłam tam swój portfel! Pognałam na autobus, żeby wrócić do tego sklepu. Na szczęście był jeszcze otwarty. Biegłam z duszą na ramieniu, bo przecież wiadomo, jacy ludzie są w dzisiejszych czasach. Nie dość tego, miałam tam sporo gotówki, dopiero co wyciągniętej z bankomatu, bo dziś przyjeżdżają fachowcy z hurtowni pokryć dachowych SteelProfil Warszawa i wybieramy płyty warstwowe razem z mężem. Na szczęście mój portfel znalazł się cały i zdrów. Nic nie brakowało, pani w sklepie nawet mnie przepraszała, że zaczęła w nim grzebać, ale szukała kontaktu do właściciela, żeby oddać ten portfel. Dobrze, że są jeszcze uczciwi ludzie na tym świecie, inaczej bym się chyba załamała. Nie dość, że mój ulubiony portfel, to jeszcze gotówka, wszystkie dokumenty, a na dodatek fachowców ze SteelProfil trzeba byłoby odwołać. Zdecydowanie upiekło mi się dzisiaj. Mam nadzieję, że więcej takiego numeru nie przeżyję.

Kategoria: Gotowanie | Możliwość komentowania Wariackie papiery została wyłączona